Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W 80 blogów dookoła świata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W 80 blogów dookoła świata. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 kwietnia 2017

Parki narodowe Kenii i Tanzanii


Kwiecień to świetny czas, żeby porozmawiać o środowisku naturalnym. Wszystko budzi się do życia, a do tego w sobotę obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Ziemi. Dlatego w tym miesiącu tematem akcji W 80 blogów dookoła świata jest właśnie ochrona środowiska. Ja przy tej okazji chciałabym napisać kila słów o kenijskich i tanzańskich parkach narodowych. Temat ten traktowałam o tej pory po macoszemu, bo nie ukrywam, że bardziej interesują mnie język, literatura i kultura niż jacyś tam Timon i Pubma*, ale w końcu oba kraje są znane na całym świecie właśnie dzięki faunie i florze. A turyści, którzy co roku tłumnie przyjeżdżają, żeby je podziwiać, są ważnym źródłem dochodów tak dla mieszkańców, jak i dla budżetu państwa.


Serengeti. Tak większość Europejczyków wyobraża sobie Afrykę. Źródło: www.zicasso.com

Tanzania

Park Narodowy Serengeti jest jednym z najbardziej znanych na świecie. To właśnie tu można zobaczyć Afrykę taką, jaką wyobraża ją sobie większość ludzi. Sawanna, rozłożyste drzewa akacjowe, pasące się stada gazeli, zebr, żyraf i Simba na Lwiej skale. A do tego 90 tysięcy turystów rocznie. Plusem jest duża liczba zorganizowanych wycieczek i możliwość całkiem wygodnego noclegu. W Parku Narodowym Serengeti żyje też najprawdopodobniej największa w Afryce populacja lwów, co daje spore szanse, żeby zobaczyć jakiegoś na żywo. Słowo serengeti pochodzi z języka masajskiego i oznacza ziemię, która nigdy się nie kończy. W czasach kolonialnych Brytyjczycy urządzali tu sobie polowania, a w 1959 roku wysiedlili z terenu parku Masajów, bo to ponoć oni najbardziej zagrażali środowisku naturalnemu. Istnieją plany poszerzenia Parku Narodowego Serengeti o Jezioro Wiktorii. Niemniej znany jest Park Narodowy Kilimandżaro, usytuowany na północy kraju, tuż przy granicy z Kenią. Przyjeżdża się tu w zasadzie w jednym celu, żeby wejść na górę. Warto zaznaczyć, że chociaż Kilimandżaro jest najwyższym szczytem Afryki, można się na niego wspiąć bez specjalistycznego sprzętu, bo czubek jest całkiem płaski. Jeśli już znajdziecie się na północy Tanzanii, warto odwiedzić Ngorongoro, czyli największy na świecie krater nieczynnego wulkanu. Rezerwat jest domem rzadkiego i zagrożonego wyginięciem gatunku czarnego nosorożca. Okolicę zamieszkują też Masajowie, także ci wysiedleni kiedyś z Serengeti. Masajowie dość dobrze przystosowali się sytuacji, nauczyli się utrzymywać z turystyki, stając się przy okazji jedną z najbardziej znanych grup etnicznych kontynentu. Za niewielką opłata chętnie zrobią sobie z turystą zdjęcie, a nawet zaśpiewają i zatańczą. W pobliżu Ngorongoro znajduje się też wąwóz Olduvai, w którym odkryto najstarsze znane szczątki hominidów. Tak, to jest właśnie to miejsce, z którego wszyscy pochodzimy. Nieco mniej znany, a warty uwagi, jest Park Narodowy Jeziora Manyara. To tam można zobaczyć stada różowiutkich flamingów, które często żerują przy dwóch gorących źródłach Maji Moto (gorąca woda) i Maji Moto Ndogo (mała gorąca woda). Ważnym miejscem na mapie Tanzanii jest też Park Narodowy Gombe Stream, który w przeciwieństwie do innych wymienionych tutaj parków obejmuje tereny leśne zamieszkałe przez szympansy. To tutaj pracowała słynna badaczka Jane Goodall. Łącznie w Tanzanii znajduje się szesnaście parków narodowych, które zajmują 42 tysiące kilometrów kwadratowych. 


Flamingi w jeziorze Manyara. Źródło: karibuworld.com




Kenia


Kenia ma najwięcej parków narodowych w całej Afryce, bo aż 23, czyli tyle co Polska. Najbardziej znanym jest Park Narodowy Masai Mara, który jest przedłużeniem Parku Narodowego Serengeti po kenijskiej stronie granicy. Swoją nazwę zawdzięcza oczywiście Masajom. Można tu podziwiać krajobrazy rodem z Pożegnania z Afryką. Co roku na przełomie lipca i sierpnia tysiące antylop gnu przeprawia się przez rzekę Mara z Serengeti do Masai Mara, po drodze ginie około 3 tysięcy zwierząt, które zostają po prostu zadeptane. Już wiecie, jak zginął Mufasa. Park Narodowy Amboseli obejmuje teren sawanny po kenijskiej stronie góry Kilimandżaro. Wycieczki mogą zwykle przekraczać granicę bez żadnej kontroli i dojeżdżają aż do samej góry. Amboseli słynie z pięknych widoków, jezior okresowych i dużej populacji słoni. Jeśli natomiast chcielibyśmy w Kenii pooglądać flamingi, powinniśmy się udać do Parku Narodowego Jeziora Nakuru. Co ciekawe, jezioro jest słone. Najstarszym i największym, a przy tym nie aż tak zatłoczonym przez turystów jest Park Narodowy Tsavo. Można w nim oglądać hipopotamy, krokodyle i olbrzymie baobaby. Badania archeologiczne wskazują, że na te tereny zapuszczali się już ok. 700 roku kupcy z wybrzeża Suahili, którzy u miejscowej ludności zaopatrywali się w kość słoniową, skóry i niewolników. 


Stado antylop gnu przeprawia się przez rzekę Mara.


Dzika przyroda jest niewątpliwie największą atrakcją turystyczną Kenii i Tanzanii, co ma też swoje minusy. Tabuny turystów zadeptują rośliny, zostawiają śmieci i straszą dzikie zwierzęta. Z drugiej strony bez zostawianych przez nich pieniędzy nie byłoby za co utrzymać parków i rezerwatów. Poważnym problemem są też kłusownicy, których nie sposób upilnować na tak dużym terenie.


* -pumbavu to w suahili przymiotnik o znaczeniu głupi, dlatego to imię zdecydowanie nie jest komplementem.

Zajrzyjcie też koniecznie na inne blogi biorące udział w akcji!

CHINY
Biały Mały Tajfun: Ekologia w Chinach

FINLANDIA
Suomika: Ochrona środowiska - słownictwo po fińsku

FRANCJA
Demain, viens avec tes parents!: Ochrona środowiska

GRUZJA
Gruzja okiem nieobiektywnym: Gruzińska ekologia-idzie nowe?

KIRGISTAN
Kirgiski.pl: Obszary chronione Kirgistanu

NIEMCY 
Niemiecki w Domu: Ochrona środowiska w Niemczech
Niemiecka Sofa: Ekologia i ochrona środowiska po niemiecku

NORWEGIA
Norwegolożka: Jak Norwegowie zarabiają na ekologii?

ROSJA
Dagatlumaczy.pl: Kahoot! - quiz z okazji Dnia Ziemi
Enesaj.pl: Obszary chronione Rosji na terenach turkojęzycznych

SZWECJA
Szwecjoblog: 5 ciekawostek o ekologii w Szwecji


sobota, 25 czerwca 2016

Chai masala


W czerwcowej edycji akcji W 80 blogów dookoła świata stawiamy fundamentalne pytanie: kawa czy herbata? W kulturze suahili odpowiedź może być tylko jedna. Herbata! Ale nie taka zwykła, a z mlekiem i z całą masą przypraw. Spróbujcie sami. 


Chai masala

andaa birika 
chemsha maji kidogo
tia majani ya chai vijiko 5 (kwa watu watano)
tia dalasani, karafuu, tangawizi na iliki kidogo
chemsha vitu vyote kwa dakika 5 hivi
ongeza maziwa vikombe 5
chemsha tena
tia sukari vijiko vitano, koroga vizuri
chai tayari

przygotuj czajnik
zagotuj trochę wody
dodaj 5 łyżek liści herbaty (dla pięciu osób)
dodaj trochę cynamonu, goździków, imbiru i kardamonu
gotuj wszystko przez około 5 minut
dolej 5 kubków mleka
znów zagotuj
dodaj 5 łyżek cukru, dokładnie zamieszaj
herbata gotowa

źródło: wikimedia.org

Zajrzyjcie też koniecznie na inne blogi biorące udział w akcji!

Austria
Herbata po austriacku

ChinyBiały Mały Tajfun: Kawa Hani
Gruzja
Gruzja okiem nieobiektywnym: Kawa czy herbata, czyli co pić w Gruzji
Hiszpania
Hiszpański na luzie: Trzy kawowe napoje z Walencji

Kazachstan
Enesaj.pl: Historia herbaty w Kazachstanie
Rosja
Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: Herbata w literaturze rosyjskiej

Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym: Kawa prawdę Ci powie



środa, 25 maja 2016

Arusi, czyli ślub i wesele w kulturze suahili


Tematem majowej akcji W 80 blogów dookoła świata jest ślub i wesele w kraju, o którym piszemy. Gdybym rzeczywiście miała omówić śluby we wszystkich kulturach, które możemy znaleźć w Kenii i Tanzanii, pewnie powstałaby z tego mała książka. Dlatego chciałabym skupić się na obszarze tradycyjnej kultury suahili, czyli wschodnim wybrzeżu tych krajów i okolicznych wyspach. 

Przede wszystkim musimy pamiętać, że Suahilijczycy to w większości muzułmanie. O ich religii potocznie często mówi się jednak jako o czarnym islamie lub po prostu islamie nieortodoksyjnym, zasady zaczerpnięte z Koranu często bowiem mieszają się tutaj z elementami rodzimych afrykańskich religii. Ten mariaż można też dostrzec w podejściu do ślubów i pozycji kobiet w społeczeństwie. Pewne zmiany wymusza też nowoczesność, coraz częściej to młodzi sami decydują, z kim chcą zawrzeć związek małżeński, ciągle nie obejdzie się jednak bez zgody rodziny i uiszczenia płatności małżeńskiej. 

Jak to było tradycyjnie?

W kulturze suahili preferowano zawierane w młodym wieku aranżowane małżeństwa w obrębie tej samej grupy etnicznej i kulturowej. Choć islam zezwala na poligamię, nie była ona aż tak szeroko praktykowana, a zbyt ostentacyjna mogła nawet narazić obnoszącego się z nią pana na ostracyzm społeczny. A. Prins w swojej książce The Swahili speaking peoples of Zanzibar and the East African Coast pisze, że na dwudziestu badanych na Zanzibarze mężczyzn tylko ośmiu było poligamistami. Sześciu z nich miało dwie żony, a tylko jeden dozwolone przez Koran cztery. Bardziej pobłażliwie niżby to nakazywał szariat traktowano na Wybrzeżu Suahili stosunki pozamałżeńskie, konkubinaty były akceptowane, a na romanse przymykało się oko, o ile obie strony zachowywały odpowiednią dyskrecję. Podstawową formą małżeństwa było małżeństwo oficjalne, czyli ndoa ya rasmi. Taki związek zawierało się w obecności opiekunów młodej pary oraz islamskiego sędziego. Istniały jednakże też ndoa ya siri, czyli małżeństwa sekretne. Poza tymi dwoma formami w kulturze suahili obecne były również – dozwolone choć nieaprobowane w prawie sunnickim – małżeństwa tymczasowe, czyli muta. Zawierali je głównie kupcy, którzy w czasie swoich podróży długo przebywali poza domem i znajdowali sobie kobiety w innych miastach. A co było niedozwolone? Na przykład związki niewolników bez wiedzy ich pana oraz wiązanie się z kobietami rozwiedzionymi, opuszczonymi i prostytutkami. Nie potępiano natomiast małżeństw pomiędzy bliskimi krewnymi, które były wręcz preferowane w wyższych sferach. J. Middleton w książce The World of the Swahili: An African Mercantile Civilization podaje, że 65% spośród najstarszych córek na wyspie Lamu wyszło za brata stryjecznego, 25% za innych kuzynów drugiego i trzeciego stopnia w linii ojca, a 10% za dalszych krewnych. Małżeństwa te były zaskakująco trwałe, zapewne przez swoją wagę. Taki związek tworzył nową linię klanu i pozwalał na pozostanie majątku w rodzinie. Dziedziczenie bowiem w kulturze suahili odbywało się w linii żeńskiej, co wyraźnie odróżnia ją od pozostałej części muzułmańskiego świata. Dlatego to mąż wprowadzał się do nowo poślubionej żony, a przez pierwsze kilka lat małżeństwa mieszkała z para młodą teściowa. 

Płatność małżeńska

Warunkiem zawarcia małżeństwa jest w tradycji Wybrzeża Suahili dokonanie płatności małżeńskiej, czyli mahari. Wypłaca się ją na ręce ojca panny młodej lub jej opiekuna. Jej wysokość i forma są spisywane w akcie małżeńskim. Według Middletona mahari nie jest dużym obciążeniem dla bogatszych rodzin, ale może być problemem dla najbiedniejszych. W praktyce często odracza się płatność do momentu pojawienia się dzieci, a najpóźniej – do rozwodu. Uchylenie się od zapłaty mahari to plama na honorze. W rodach arystokratycznych istnieje inny rodzaj płatności, który jest zwykle znacznie wyższy od mahari. Nazywa się ją zwykle po prostu kitu (rzecz). Wypłaca ją rodzinie panny młodej rodzina pana młodego lub on sam. Kwota ta zwykle przeznaczana jest na organizację wystawnego wesela, a tradycja nakazuje przekazać 5% na cele charytatywne. Osobną sprawą jest hadaya, czyli posag panny młodej, który ta otrzymuje od swojego ojca i który stanowi jej wyłączną własność. W skład posagu wchodzą zwykle meble, ubrania i biżuteria. Mahari obowiązuje przy każdym z kolei małżeństwie kobiety, kitu i hadaya – tylko przy pierwszym. Płatności małżeńskiej nie trzeba zwracać po rozwodzie.

Arusi

A jak wygląda wesele? To duże przedsięwzięcie, które trwa co najmniej kilka dni. Przed samym weselem musi nastąpić jeszcze ceremonia unyago, czyli wtajemniczenia przyszłej panny młodej w tajniki życia małżeńskiego i alkowy, co często połączone jest z zabiegami upiększającymi. Na tę uroczystość mężczyźni nie mają wstępu. Kobiety śpiewają i grają na bębnach, a te starsze pouczają pannę młodą jak postępować z mężem. Zwieńczeniem tego etapu jest zdobienie ciała henną. Ale uwaga, bo do takiej ozdoby mają prawo jedynie kobiety niezamężne. Dopiero po tych przygotowaniach następuje nikah, czyli właściwe zawarcie małżeństwa. Para młoda nie składa jednak przysięgi razem. Pan młody wypowiada ją przed imamem w meczecie, do którego panna młoda niestety nie ma wstępu. Dopiero po przysiędze pan młody może udać się do domu rodziców panny młodej, żeby zabrać swoją wybrankę na przyjęcie weselne. Przedtem jednak drogę zastąpią mu zapewne rodzeństwo i kuzyni jego wybranki, którzy za wpuszczenie do domu zażądają prezentów (coś jak nasze szlabany). Pozostała część wesela odbywa się już dość typowo. Wszyscy śpiewają, tańczą, jedzą i robią zdjęcia. 

Najlepsze zostawiałam Wam na koniec. Suknie ślubne w kulturze suahili tradycyjnie są zielone. Niestety coraz częściej wypierają je białe suknie z Zachodu. Jak widać na poniższych zdjęciach, całkiem na czasie jest też pomieszanie stylów. 

źródło: lilian-nabora-photography.blogspot.com
źródło: adventuringlife.wordpress.com
źródło: tulevizuri.blogspot.com
źródło: tulevizuri.blogspot.com

Mini słowniczek ślubny

kufunga ndoa - brać ślub
kuoa - żenić się
kuolewa - wychodzić za mąż (panie mogą brać ślub tylko w stronie biernej, to panowie się żenią, panie są w suahili co najwyżej żenione)
arusi - wesele
bibi arusi - panna młoda
bwana arusi - pan młody
Ciekawostką jest, że czasowników kuoa i kuolewa możemy użyć tylko w formie dokonanej lub w zaprzeczeniu formy dokonanej, co daje znaczenie jeszcze nie jestem. Kultura suahili nie przewiduje czegoś takiego, jak bycie singlem z wyboru, nawet na poziomie gramatyki. Dla Suahilijczyka osoba dorosła, która nie ma męża czy żony, to osoba, którą dotknęło wielkie nieszczęście.

Mało Wam ślubów? Zajrzyjcie koniecznie na inne blogi!

Chiny
Biały Mały Tajfun: Chińskie wesele

Francja
Zabierz Swego Lwa: Les Noces Pourpres
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: Cztery wesela i…
Francuskiej inne notatki Niki: Francuski ślub o katalońskich barwach
Madou en France: PACS, czyli wszystko o związkach partnerskich we Francji
Japonia
japonia-info.pl: Ślub w Japonii

Kirgistan
Enesaj.pl: Kirgiskie tradycje weselne
Kirgiski.pl: Ślub i wesele we współczesnym Kirgistanie
Niemcy
Nauka Niemieckiego w Domu: Ślub i Wesele po niemiecku
Niemiecki po ludzku: Początek końca
Językowy Precel: Ślub i wesele po niemiecku - słownictwo

Szwecja

Szwecjoblog: Szwedzkie ślubne statystyki

Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym: Turecki ślub w odcieniach czerwieni

Wielka Brytania
Specyfika języka: W co ubrana jest Panna Młoda?
English-tea-time.com:  Na ślubnym kobiercu


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

5 mitów o Kenii i Tanzanii (i o Afryce w ogóle)

W kwietniowej edycji akcji W 80 blogów dookoła świata blogerzy językowi i kulturowy zapraszają do zmierzenia się z mitami, stereotypami i innymi ludowymi mądrościami. Gotowi?


1. Wyjazd na safari do Kenii lub Tanzanii to niebezpieczna wyprawa.

Góra Kilimandżaro to bodajże największa atrakcja turystyczna Afryki, no może druga w kolejności zaraz po egipskich piramidach. A sam Park Narodowy Serengeti co roku odwiedza 90 tysięcy turystów. Biura podróży oferują tańsze wersje wycieczek z noclegiem w namiotach i bardziej luksusowe z bungalowami, w którym warunki dorównują hotelom. To trochę jak wyprawa na Giewont, czasem robi się tłoczno. Ludzie jeżdżą  na safari z dziećmi, a wielu mieszkających w okolicy Masajów utrzymuje się z turystów. Nie zachęcam oczywiście do odłączania się od wycieczki i zaczepiania wypoczywających lwów, ale przy zachowaniu rozsądnych środków bezpieczeństwa, nic nie ma prawa się stać. No chyba że biuro podróży zbankrutuje. 



2. W Afryce wszyscy są biedni. 

Kiedy w 2014 roku kenijska aktorka Lupita Nyong'o dostała Oscara z rolę drugoplanową w filmie Zniewolony. 12 years a slave, śledziłam komentarze na jej temat w mediach społecznościowych. Oprócz tych bardziej typowych (np. o sukience na gali) pojawiło się też całkiem sporo podziwu dla tej dzielnej kobieta, która w końcu pochodzi z takiego kraju, a zaszła tak daleko. Gdyby komentujący pofatygowali się, żeby sprawdzić choć biogram aktorki w internecie, dowiedzieliby się, że Lupita jest córką byłem ministra zdrowia, a obecnego senatora. W jej rodzinie jest wielu przedstawicieli biznesu i nauki, a ona sama skończyła Yale i mówi biegle w czterech językach. Otóż w Afryce są bogaci ludzi i to całkiem sporo. Prawdziwym problemem jest rozwarstwienie społeczne, czyli przepaść pomiędzy dochodami biednych i bogatych. Ta jest największa w południowej części Afryki. Sytuacja w Afryce Wschodniej wygląda jednak nieco lepiej. Według indeksu Giniego nierówności społeczne  w Kenii odpowiadają tym w Chinach, w Tanzanii są nawet mniejsze i można je porównać do sytuacji w Turcji czy Australii. 


Moja ulubiona parodia reklamy programu pomocowego dla Afryki


3. Mówisz po afrykańsku?

Nawet nie wyobrażacie sobie, ile razy w życiu słyszałam to pytanie. Serio. Ludziom jakoś nie przychodzi do głowy pytać: czy mówisz po europejsku? albo czy mówisz po azjatycku?, ale to im jakoś nie przeszkadza. Inna wersja to: w Afryce się mówi po francusku, prawda? Tak. Zanim na kontynent przybyli kolonizatorzy, ludzie po prostu nie mówili, tylko machali rękami. W Afryce używa się nawet 3 tysięcy języków z trzech rodzin językowych. Faktem jest, że wielu Afrykanów zna języki byłych kolonii, a w niektórych krajach są one nawet językami urzędowymi. Nie oznacza to jednak, że inne języki wyszły z użycia. Choć trudno to sobie wyobrazić z perspektywy jednojęzycznej polski, wielojęzyczność jest w Afryce czymś naturalnym (może poza arabskojęzyczną północą). Wielu ludzi używa dwóch lub trzech języków każdego dnia. 

4. W Afryce nie ma dostępu do nowoczesnych technologii. 

80% populacji na kontynencie używa telefonów komórkowych. Dla firm telekomunikacyjnych to ogromny rynek zbytu. Podobno w Kenii istnieje cztery razy większe prawdopodobieństwo, że człowiek będzie miał komórkę niż bieżącą wodę w łazience. W kraju istnieje też nowoczesny system mobilnej bankowości. Robienie przelewu za pomocą smartfonu jest metodą płatności popularną na całym kontynencie. Ludzie płacą tak za benzynę na stacjach, a nawet za zakupy na targu. 

źródło: www.kenyasocialventures.info

5. Cmentarzyska słoni.

Nikt nigdy nie udowodnił, że naprawdę istnieją. Słonie najprawdopodobniej umierają tam, gdzie dopadnie je choroba lub myśliwy. Mit o cmentarzyskach słoni został zapewne rozpowszechniony przez filmy o Tarzanie, a utrwalony przez Króla lwa. 



Mało Wam mitów? Zajrzyjcie tu:
Austria
Viennese breakfast: 5 faktów i mitów o Austrii
Chiny
O języku kirgiskim po polsku: Językowe stereotypy o Kirgizach
Enesaj.pl: Pięć stereotypów o Kirgistanie i Kirgizach
Niemcy
Niemiecka Sofa: 5 niemieckich mitów i legend
Norwegia 

czwartek, 25 lutego 2016

Co się ogląda w Kenii i Tanzanii

Tematem lutowej edycji W 80 blogów dookoła świata są seriale. Ja chciałabym Wam opowiedzieć o tym, co najchętniej oglądają telewidzowie w Kenii i Tanzanii. Zapraszam. 



Zarówno Kenijczycy, jak i Tanzańczycy kochają seriale, a już w szczególności opery mydlane. Największe stacje telewizyjne wyświetlają ich naprawdę wiele, co trochę przypomina telenowelowy boom w Polsce w latach dziewięćdziesiątych. I to dosłownie, bo spora część tytułów pochodzi z Ameryki Południowej. Ostatnio pojawiły się też seriale chińskie, co zapewne związane jest z ekonomiczną ekspansją Chin na kontynencie afrykańskim. Nie oznacza to jednak, ze rodzima kinematografia sobie nie radzi. Niekwestionowanym królem popularnych filmów, seriali i muzyki jest oczywiście południowonigeryjskie Nollywood, które co roku produkuje setki takich obyczajowych tasiemców oglądanych później na całym kontynencie. Produkcje te może i nie należą do najambitniejszych, ale niewątpliwie mogą pochwalić się niezwykłą popularnością. (W ostatnich latach takim ogólnoafrykańskim hitem z Nollywood była chociażby telenowela o pięknych i bogatych zatytułowana Tinsel). Dość dużym ośrodkiem, w którym powstają popularne afrykańskie seriale, jest też Republika Południowej Afryki. Pierwszym dużym sukcesem południowoafrykańskiego przemysłu serialowego była niewątpliwie opera mydlana Generations. którą nadawano od 1994 do 2014 roku, choć do liczby odcinków Mody na sukces czy nawet naszego rodzimego Klanu sporo jej jednak brakuje. Kenijska i tanzańska kinematografia nie ma aż takiej siły przebicia, ale i tu znajdą się tytułu, które oglądały miliony. 

Co może zaskoczyć Europejczyka we wschodnioafrykańskich serialach?

Czymś niespotykanym u nas na taką skalę jest niewątpliwie ich dydaktyzm. Bardzo często zdarza się, że seriale są dotowane z budżetu państwa w zamian za edukacyjną fabułę, która będzie ostrzegała choćby przed zagrożeniami związanymi z HIV czy niechcianą ciążą. Samej fabule zwykle niestety jednak to nie służy. Kolejną rzeczą jest niewątpliwie obraz Afryki zupełnie inny od tego, do którego przywykliśmy w naszej telewizji. Afrykańska kinematografia raczej do Polski nie dociera, więc jedyne co mamy to filmy dokumentalne o wszelakich możliwych nieszczęściach. Oglądamy klęski nieurodzaju, dzieci z wydętymi z głodu brzuchami, chaty z błota, dziewczynki siłą wydawane za mąż, a w najlepszym wypadku tańczących dla turystów Masajów. Tymczasem bohaterowie wschodnioafrykańskich seriali zwykle żyją w dużych miastach, są młodzi, piękni, dobrze ubrani i chodzą do modnych klubów, a ich głowy zaprzątają głównie problemy sercowe. Mówiąc w skrócie, kompletnie nie różnią się od bohaterów telenowel z innych części świata. 

Najpopularniejsze wschodnioafrykańskie (a właściwie kenijskie) seriale

Shuga

źródło: buzzkenya.com
Ten tytuł z pewnością zasługuje na miano najbardziej popularnego kenijskiego serialu. Doczekał się emisji przez 70 stacji telewizyjnych w 40 krajach Afryki. Pierwszy sezon pojawił się w 2009 roku, drugi w 2011. Jedną z głównych ról gra tu Lupita Nyong'o, zdobywczyni Oscara z rolę drugoplanową w filmie Zniewolony. 12 years a Slave. Serial opowiada o grupie studentów z Nairobi i ich sercowych perypetiach. Jak na tę część świata jest też naprawdę odważny ze względu na sceny seksu i wplecione w dialogi pogadanki o użyciu kondomów. W 2013 roku prawa do serialu zostały sprzedane nigeryjskiej firmie produkcyjnej, która wkrótce zaczęła nadawać jego remake zatytułowany Shuga Naija. Wszystkie sezony można obejrzeć na YouTube. W wersji kenijskiej bohaterowie przeważnie mówią po angielsku, czasem tylko przechodzą na suahili, ale są do tego angielskie napisy. 



Mali

źródło: wikipedia.org

Opera mydlana z prawdziwego zdarzenia. Tytuł to nazwisko rodziny,  o której opowiada serial, ale też suahilijskie słówko na pieniądze i bogactwo. Serial ma też podtytuł: połączeni przez krew, podzieleni przez pieniądze, więc wszystko jest w zasadzie jasne. Kiedy umiera pan Mali, głowa bogatej rodziny, zaczyna się walka o spadek. Serial emitowano w Kenii i Ugandzie w latach 2011-2012. 

Lies that Bind

źródło: www.spielworksmedia.com
Bardzo podobna historia do Mali z lokalnym smaczkiem. Bogaty pan Juma, któremu przyjdzie pożegnać się z tym światem, ma bowiem trzy żony i całkiem sporo dzieci. Serial wypuściła w 2011 roku stacja KTN, czyli pierwsza prywatna stacja telewizyjna w Kenii, która była bardzo popularna w latach dziewięćdziesiątych, a teraz przegrywa z rosnącymi w siłę konkurentami. Między innymi z powstałą w 2005 roku NTV, która to właśnie emitowała Mali. 


Co jeszcze ogląda się we Wschodniej Afryce?

Kenijskie i tanzańskie stacje telewizyjne nie różnią się aż tak bardzo od naszych. Każda szanująca się stacja ma swój program informacyjny i stara się o prawa do transmisji meczów Premier League, ale i tak największą oglądalnością cieszy się rozrywka. W ostatnich latach popularne były zwłaszcza reality shows, a niekwestionowanym rekordzistą pod względem oglądalności na całym kontynencie pozostaje Big Brother Africa. Brzmi znajomo? Program miał charakter ponadnarodowy, a mieszkańcy domu Wielkiego Brata pochodzi z różnych krajów Afryki. Sporą oglądalnością może się tech pochwalić kenijski reality show Tujuane (Poznajmy się), którego uczestnicy chodzą na randki w ciemno na oczach tysięcy widzów. Za lokalny koloryt pewnie można by uznać spory udział w czasie antenowym programów muzycznych. Są nawet takie poświęcone wyłącznie muzyce religijnej. Swoje programy mają też inne lubiane gatunki muzyczne, jak hip hop czy bongo flava. Ten ostatni gatunek chyba najlepiej przetłumaczyć jako hiphopolo, bo dużo w nim prostych śpiewanych refrenów, rapowanych wstawek i niskobudżetowych teledysków, a wokaliści nadużywają słowa mpenzi (suahilijski odpowiednik baby). Popularnym programem poświęconym gwiazdom i wydarzeniom muzycznym, ale też modzie i miejscom, w których warto bywać, jest Mashariki Mix (do obejrzenia tutaj) . Jednym z prowadzących jest w nim były uczestnik Big Brother Africa Nic Wang'ondu. No cóż, najwyraźniej robienie kariery przez reality show to też światowy trend. Ostatnim typem popularnych programów rozrywkowych, o których pewnie warto wspomnieć, są programy satyryczne. Najpopularniejsze to choćby prowadzony przez komika Daniela Ndambukiego Churchill Show czy The XYZ, w którym występują lalki-karykatury polityków.



Koniecznie zajrzyjcie też na inne blogi biorące udział w akcji. ;)


AUSTRIA
Viennese breakfast: Seriale kryminalne rodem z Austrii

CHINY
Biały Mały Tajfun: Chińskie seriale

FINLANDIA
Suomika: Ucz się języka fińskiego przez oglądanie seriali!

FRANCJA
Francuskie i inne notatki Niki: “Panie na Mogadorze” - pierwszy obejrzany serial francuski
Français mon amour: Francuskie seriale

GRUZJA
Gruzja okiem nieobiektywnym: Tiflisi-serial o Gruzinach dla Gruzinów

KIRGISTAN
O języku kirgiskim po polsku: Akademik, czyli blaski i cienie studenckiego życia w Biszkeku
Enesaj.pl: Wywiad z kirgiskim aktorem Nurbekiem Sawitachunowem

NIEMCY
Językowy Precel: Najlepsze niemieckie seriale

STANY ZJEDNOCZONE
Angielski C2: Sheldon i seks
Specyfika języka: Serial z idiomem: Gotowe na wszystko
Papuga z Ameryki: Język angielski dla każdego - Amerykańskie seriale godne polecenia

TURCJA
Turcja okiem nieobiektywnym: Fenomen tureckiego serialu

WŁOCHY
CiekawAOSTA: Pericolo verticale - serial o Alpejskim Pogotowiu Ratunkowym
Studia, parla, ama: Seriale, czyli prawdziwy ojciec Mateusz
Italia…Che meraviglia!: Top 5 włoskich seriali online

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Ulubiony tanzański deser


Styczniowa edycja akcji W 80 blogów dookoła świata zapowiada się tak słodko, jak jeszcze nigdy wcześniej. Tematem jest ulubiony deser z danego kraju. Ja mam dla Was przepis na korzenne ciasto rodem z Zanzibaru. Robiłam je już nie raz, ale niestety znika tak szybko, że nie zachowały mi się żadne zdjęcia.* 

Składniki:
300 g mąki
250 g brązowego cukru
300 g masła
150 ml mleka
4 jajka
350 g dojrzałych bananów
60 g deserowej czekolady
5 łyżek wody
2 łyżeczki miodu
2 łyżeczki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 i pół łyżeczki cynamonu
20 goździków (najlepiej zmielonych, żeby nie trzeszczały między zębami)
pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej
aromat waniliowy

Wykonanie:
Masło utrzyj z cukrem. Powoli dodawaj jajka, cały czas mieszając. Dodaj mąkę i proszek do pieczenia, dokładnie wymieszaj masę. Banany utrzyj z miodem, cynamonem, goździkami, gałką muszkatołową i aromatem waniliowym. Połącz banany z wcześniej wyrobioną masą, dolej tez mleko. Połowę ciasta przelej do wysmarowanej tłuszczem foremki. Kakao rozpuść z wodą i wlej do pozostałej części ciasta, dodaj pokruszoną czekoladę i delikatnie wymieszaj. Ciemną część ciasta wylej do foremki na jasną i delikatnie wymieszaj (tylko na tyle, żeby zrobiły się paski). Ciasto powinno się piec w 180 stopniach od 50 minut do godziny. 

źródło: www.seduniatravel.com

*edit: udało mi się znaleźć jedno!



Jeszcze głodny? Zajrzyj na inne blogi!



CHINY
Mały Biały Tajfun: Yunnańskie desery

FRANCJA
Français mon amour: Francuskie słodkości
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: Słodki paris brest
Madou en France: Crème brulée bez mleka

GRUZJA
Gruzja okiem nieobiektywnym: Orzechowe desery

HISZPANIA
Hiszpański na luzie: Przepis na pyszny i prosty hiszpański placek: coca de llanda z Walencji

IRLANDIA
W Krainie Deszczowców: Jakimi deserami zajadają się Irlandczycy

KIRGISTAN
Enesaj.pl: Czak-czak, czyli na słodko od Podlasia do Azji Środkowej

NIEMCY
Niemiecki po ludzku: Ulubiony deser
Językowy Precel: Niemieckie desery i ciasta

ROSJA
Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: Desery najbardziej popularne w Rosji

STANY ZJEDNOCZONE
Specyfika języka: Amerykańskie pączki z dziurką

TURCJA
Tur-Tur Blog: Mój ulubiony turecki deser
Turcja okiem nieobiektywnym: Kraina lodów

WIELKA BRYTANIA
Angielska Herbata: Słodka kwintesencja brytyjskiej sztuki kulinarnej

WŁOCHY
Studia, parla, ama: Słodko, coraz słodziej

wtorek, 25 sierpnia 2015

Suahilijskie przysłowia


Długo czekałam na temat przysłów w akcji W 80 blogów dookoła świata i wreszcie się udało! A to dlatego, że suahilijski zasób powiedzeń i mądrości ludowych jest naprawdę bogaty. Do tego całe wieki dominacji kultury mówionej nad pisaną sprawiły, że przysłowia wciąż są żywe i często używane, a ich znajomość świadczy o obyciu i dobrym stylu. Są więc na znacznie lepszej pozycji niż nasze powiedzenia, które już niedługo znaleźć będzie można tylko w literaturze i ewentualnie skansenie. Wybrałam dla Was kilka moich ulubionych lub po prostu takich, które wydały mi się zabawne. Ale co chyba najbardziej zaskakujące, do sporej części z nich można znaleźć polskie odpowiedniki. Może różnice kulturowe pomiędzy Polską a Afryką Wschodnią nie są wcale tak duże, jak nam się wydaje? 


Haraka haraka haina baraka
znaczenie: Pośpiech nie ma błogosławieństwa
po naszemu: Śpiesz się powoli

Kidole kimoja hakivunji chawa
znaczenie: Jeden palec nie zabije wszy
po naszemu: Co dwie głowy to nie jedna

Majuto ni mjukuu
znaczenie: Żal jest wnukiem
po naszemu: Żal przychodzi po niewczasie

Ukitaka cha mvunguni sharti uiname
znaczenie: Jeśli chcesz coś z podłogi, musisz się schylić

La kuvunda halina ubani
znaczenie: Smrodu nie można zamaskować nawet kadzidłem
po naszemu: I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu

Hasira ni hasara
znaczenie: Złość przynosi szkodę

Rafiki mwema si ndugu mbaya
znaczenie: Lepszy dobry przyjaciel niż zły krewny

Siku za mwizi ni arobaini
znaczenie: Dni złodzieja jest czterdzieści
po naszemu: Na złodzieju czapka gore

Akili ni nywele, kila mtu ana zake
znaczenie: Rozum jest jak włosy, każdy ma własne

Mkono mtupu haulambwi
znaczenie: Nie liże się pustej ręki

Mvumilivu hula mbivu
znaczenie: Cierpliwy je dojrzałe

Paka akiondoka panya hutawala
znaczenie: Kiedy kot odchodzi, rządzą myszy
po naszemu: Kiedy kota nie ma, myszy harcują

Jogoo wa shamba hawiki mjini
znaczenie: Kogut ze wsi nie zapieje w mieście

Mtoto wa nyoka ni nyoka
znaczenie: Dziecko węża jest wężem
po naszemu: Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Tabia ni ngozi
znaczenie: zwyczaj jest skórą (ciężko się go pozbyć)
po naszemu: Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka

Damu ni nzito kuliko maji
znaczenie: Krew jest cięższa od wody

Penye nia pana njia
znaczenie: Gdzie jest potrzeba, jest też droga
po naszemu: Dla chcącego nic trudnego

Kikulacho kiko nguoni wako
znaczenie: To, co cię gryzie, jest w twoim ubraniu

Haba na haba hujaza kibaba
po naszemu: Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka


Ostatnie z powiedzeń może się wydać znajome osobom mieszkającym w... Skandynawii. Piosenka z tym przysłowiem w refrenie królowała bowiem w 2011 roku na norweskich listach przebojów. Norweska piosenkarka kenijskiego pochodzenia Stella Mwangi reprezentowała swój kraj na konkursie Eurowizji i doszła z piosenką Haba haba do półfinału.




Sprawdźcie też przysłowia z innych krajów:

Chiny

Biały Mały Tajfun: Chińskie powiedzenia i przysłowia

Francja
Madou en France: Piękne francuskie cytaty
Français-mon-amour: Francuskie powiedzenia i przysłowia
Między Francją a Szwajcarią: Francuskie przysłowia z kotami w roli głównej 
Blog o Francji, francuzach i języku francuskim: 5 francuskich mądrości ludowych

Kirgistan
O języku kirgiskim po polsku: Kirgiskie przysłowia

Litwa
Na Litwie: Litewskie powiedzenia i przysłowia
Niemcy
Niemiecki po ludzku: Przysłowia związane z czasem

Rosja
Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: Rosyjskie powiedzenia związane z jedzeniem

sobota, 25 lipca 2015

Moja ulubiona piosenka w suahili


Temat lipcowej akcji W 80 blogów dookoła świata mamy naprawdę wdzięczny. Muszę się przyznać, że nie zastanawiałam się ani chwili. Moja ulubiona piosenka w suahili może być tylko jedna: Baba Yetu, czyli.... Ojcze Nasz. Muzykę napisał chińsko-amerykański kompozytor Christopher Tin w 2005 roku, kiedy to jego były współlokator, projektant gier komputerowych Soren Johnson, poprosił go o napisanie utworu do nowej gry Civilization IV. Tin zdecydował się na chóralną wersję Modlitwy Pańskiej w suahili. Sukces utworu musiał zapewne zaskoczyć samego twórcę. Kompozytor został nominowany do Nagrody Grammy i był to pierwszy przypadek w historii przyznania tej prestiżowej nagrody ścieżce dźwiękowej z gry komputerowej. Utwór w wykonaniu Soweto Gospel Choir i Królewskiej Orkiestry Filharmonicznej znalazł się też na wydanej cztery lata później płycie Calling All Downs. Krążek zawiera dwanaście adaptacji klasycznych pieśni, m.in. po japoński, mandaryński, polsku, maorysku, w łacinie oraz sanskrycie, żadna jednak nie dorównuje Baba Yetu.  


A oto tekst modlitwy w suahili. Tłumaczenie chyba wszyscy znacie. 

Baba yetu, yetu uliye
Mbinguni yetu, yetu amina!
Baba yetu yetu uliye
Jina lako elitukuzwe.

Utupe leo chakula chetu
Tunachohitaji, utusamehe
Makosa yetu, hey!
Kama nasi tunavyowasamehe
Waliotukosea usitutie
Katika majaribu, lakini
Utuokoe, na yule, muovu e milele!

Ufalme wako ufike utakalo
Lifanyike duniani kama mbinguni.
(Amina)


Posłuchajcie też innych fajnych piosenek z całego świata:

Austria
Viennese breakfast : Austriacka melodia do klaskania

Chiny
Biały Mały Tajfun: Ulubiona chińska piosenka

Francja
Français-mon-amour: Moja ulubiona francuska piosenka
Między Francją a Szwajcarią: Nieco o francuskiej muzyce
Francuskie i inne notatki Niki: France - wielki powrót już wkrótce!
Madou en France: La playlist 100% française
Love For France: Dobra francuska muzyka, przegląd osobisty

Gruzja
Gruzja okiem nieobiektywnym: Misza jest super, czyli historia jednej piosenki

Irlandia
W Krainie Deszczowców: Moja ulubiona irlandzka piosenka

 Kirgistan
O języku kirgiskim po polsku: Moja ulubiona kirgiska piosenka

Niemcy
Językowy Precel: Moja ulubiona niemiecka piosenka
Niemiecki po ludzku: Moja ulubiona piosenka po niemiecku

Rosja
Rosyjskie Śniadanie: Najsmutniejsza piosenka świata
Dagatlumaczy.pl: "Raj utracony" czyli moja ulubiona rosyjska piosenka

Stany Zjednoczone 
Specyfika języka: Lekcja idiomów z ulubioną piosenką
Angielski dla każdego: Moja ulubiona piosenka
Head Full of Ideas: W 80 blogów dookoła świata #16
Papuga z Ameryki: Ulubiona amerykańska piosenka - znowu trochę o Papudze

Szwecja
Szwecjoblog: TOP 3: Moja ulubiona muzyka a język szwedzki

Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym: Wszystko skończone, czyli taka sobie turecka piosenka

Wielka Brytania
English at Tea: Top 3 wakacyjnych hitów z Wielkiej Brytanii
Włochy
Obserwatore: Azzurro - piosenka zwycięzców
Studia,parla,ama: Moja ulubiona włoska piosenka 

poniedziałek, 25 maja 2015

5 ciekawostek o Tanzanii


To już drugi mój wpis w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata. Tym razem temat dość ogólny, a przy tym dające spore pole do własnej interpretacji. Zapraszam na moje 5 ciekawostek o Tanzanii. Zajrzyjcie też koniecznie na inne blogi biorące udział w akcji. 




Najwyższa góra

Kilimandżaro leży w Tanzanii, a nie w Kenii. Nie wiedzą o tym czasem nawet ludzie, którzy najwyższy szczyt Afryki widzieli na własne oczy. Wynika to z faktu, że Kenia ma lepiej rozwiniętą branżę turystyczną, a nieodłącznym elementem niemal każdej wycieczki jest właśnie leżące niedaleko od granicy Kilimandżaro. Samochody z turystami są przepuszczane niemal bez kontroli, tak że nieopatrzni turyści mogą nawet nie zauważyć, że właśnie wjechali do innego państwa. Nie zawsze jednak oba kraje tak chętnie współpracowały. Tanzanii nie podobało się, że większość zysków związanych ze zwiedzaniem Parku Narodowego Kilimandżaro płynie do Kenii, dlatego w 1977 roku zdecydowano się zamknąć granicę. Oczekiwania były jednak znacznie większe niż rzeczywiste zyski i w 1983 roku znów zezwolono na przewożenie turystów przez granicę. 

Tak Kilimandżaro wygląda od strony kenijskiej granicy.
źródło: wikipedia.org

Święty socjalista

Nieżyjący już pierwszy prezydent Tanzanii to prawdopodobnie jedyny socjalista, którego ogłoszono Sługą Bożym Kościoła Katolickiego. Julius Nyerere był pierwszych pochodzącym z Tanganiki absolwentem brytyjskiego uniwersytetu, ukończył ekonomię i historię na Uniwersytecie w Edynburgu. Zawsze chciał być nauczycielem, ale władze kolonialne zmusiły go do rezygnacji z posady w szkole, po tym jak zaangażował się w działalność Afrykańskiego Narodowego Związku Tanganiki. Po uzyskaniu przez państwo niepodległości w 1961 roku został premierem, a rok później prezydentem. Był autorem koncepcji Ujamaa (dosł. jedność), czyli afrykańskiego socjalizmu, który miał opierać się na równości wszystkich ludzi i stanowić przeciwieństwo opartego na wyzysku kapitalizmu. Nyerere znacjonalizował banki i budował socjalistyczne wsie. Na naszej szerokości geograficznej takie posunięcia mogą nie kojarzyć się najlepiej, ale w warunkach tanzańskich pozwoliły choćby zmodernizować rolnictwo, które do tej pory nastawione było na zaspokajanie potrzeb kolonizatorów. Dzieci objęto obowiązkiem szkolnym, a dzięki inwestycjom w służbę zdrowia udało się nawet wydłużyć średnią długość życia. Polityka Ujamaa miała oczywiście swoje wady, ale Julius Nyerere do dziś nazywany jest Ojcem Narodu, a uczniowie w tanzańskich szkołach czytają jego pisma, tak jak my Pana Tadeusza. Nyerere był przy tym wszystkim bardzo religijnym człowiekiem, podobno codziennie uczestniczył we mszy świętej. W 2006 roku Watykan ogłosił rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego. 

Julius Nyerere z Janem Pawłem II
źródło: www.juliusnyerere.info

Najsłynniejszy Zanzibarczyk

Farrokh Bulsara urodził się 5 września 1946 roku na Zanzibarze, który był wtedy brytyjską kolonią, w rodzinie pochodzących z Indii Persów. O kim ja właściwie mówię? O Freddiem Mercurym oczywiście! Jego ojciec był urzędnikiem, a matka zajmowała się domem. Rodzice wysłali go do szkoły prowadzonej przez zakonnice, a później do brytyjskiej placówki z internatem w Indiach. Freddie opuścił Zanzibar jako siedemnastolatek, zaraz po wybuchu wojny domowej. Nigdy już tam nie wrócił i niestety do dziś nie jest mile widziany. Fiaskiem zakończyły się plany nadania jednej z ulic jego imienia czy zorganizowania hucznych obchodów 60. rocznicy jego urodzin. Protestowały głównie organizacje islamskie (muzułmanie stanowią 99% mieszkańców wyspy), którym nie podobało się upamiętnianie homoseksualisty niebędącego nawet muzułmaninem. Rodzina Bulsarów wyznawała bowiem zaratusztrianizm. 


Dom rodziny Bulsarów na Zanzibarze
źródło: wikipedia.org



Nie tylko parki narodowe

Na liście światowego dziedzictwa UNESCO znalazło się siedem położonych w Tanzanii obiektów. Oprócz znanych parków narodowych (Serengeti, Ngorongoro) są tam:
- Stone Town, czyli stara część stolicy Zanzibaru. Wyróżnia ją unikalna architektura, będąca połączeniem stylów arabskich, perskich, hinduskich i rdzennie afrykańskich. Stara zabudowa wykonana jest głównie z koralowca, co nadaje jej charakterystyczny, lekko różowy odcień. Domy zanzibarskie słyną jednak głównie z bogato zdobionych, rzeźbionych drzwi. 
- ruiny Kilwy Kisiwani i Wielkiego Meczetu. Miasto jest osadą portową założoną w IX wieku. W czasach swojej świetności było najpotężniejszym ośrodkiem handlowym wschodniego wybrzeża Afryki, przypływały tu statki z Indii, a ponoć nawet z Chin. Najsłynniejszym i najbardziej imponującym zabytkiem jest w Kilwie właśnie Wielki Meczet. 
- ruiny miasta Songo Mnara, kolejnego średniowiecznego portu. 
- malowidła naskalne w Kondoa, w okolicach Wielkich Rowów Afrykańskich. Zostały odkryte w latach trzydziestych XX wieku i mogą liczyć nawet 1500 lat. 

Wielki Meczet w Kilwie
źródło: wikipedia.org

Drzwi zanzibarskie
źródło: wikipedia.org

Bohaterskie szczury

W Tanzanii znajduje się siedziba i centrum szkoleniowe jednej z moich ulubionych organizacji pozarządowych APOPO HeroRAT. Kogo szkoli fundacja? Wielkoszczury gambijskie. Zwierzęta te osiągają wielkość do pół metra (z ogonem 90 centymetrów) i wagę do 1,5 kilograma. Nie za dobrze widzą, ale mają świetny węch. Od naszych szczurów, poza wielkości oczywiście, odróżniają je charakterystyczne dla chomików policzki, w których chowają jedzenie. Są też bardzo inteligentne, dlatego świetnie nadają się na... saperów. Szczury szkoli się właśnie do wykrywania min lądowych. Są na tyle lekkie, że mogą spokojnie poruszać się po zaminowanym obszarze. Do tej pory szczury z APOPO i ich opiekunowie przeczesali 240 000 metrów kwadratowych terenu w Mozambiku, Angoli, Tajlandii i Kambodży i rozbroili 1500 min. Niektóre szczury są też szkolone do wykrywania gruźlicy, w czym okazują się skuteczniejsze i szybsze od lekarzy. Takiego szczurzego sapera lub lekarza można nawet adoptować przez stronę internetową APOPO HeroRAT. 

A poza tym wszystkim, to one są po prostu urocze? 

źródło: wikipedia.org

Tu znajdziecie ciekawostki z innych państw:

Chiny
Biały Mały Tajfun: 5 yunnańskich ciekawostek

Francja
Francuskie i inne notatki Niki : Piec ciekawostek o Francji 
Madou en France: Pięć rzeczy, które zaskoczyły mnie we Francji
Français-mon-amour: Pięć ciekawostek o Lotaryngii
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim : 5 rzeczy, których nie wiesz o Bretanii
Love For France : Francuska uprzejmość w 5 krokach

Gruzja
Gruzja okiem nieobiektywnym: Tata to mama, czyli pięć ciekawostek o języku gruzińskim

Holandia
Język holenderski - pół żartem, pół serio: 9 holenderskich ciekawostek

Kirgistan
O języku kirgiskim po polsku: 5 ciekawostek o Kirgistanie i Kirgizach

Niemcy
Niemiecki po ludzku: 5 ciekawostek o Niemczech
Językowy Precel: 5 niemieckich ciekawostek językowych
Willkommen in Polschland: 5 niemieckich ciekawostek

Norwegia
Pat i Norway: Norwegia jest naj

Rosja
Rosyjskie Śniadanie: 5 ciekawostek z Rosji

Szwecja
Szwecjoblog: 5 ciekawostek ze Szwecji

Turcja 
Turcja okiem nieobiektywnym: Wiedzieliście, że... czyli pięć ciekawostek o Turcji

Wielka Brytania 
Learn English Śpiewająco: 5 ciekawostek o Wielkiej Brytanii
English with Ann: Do you know...? czyli kilka ciekawostek o Wielkiej Brytanii
Head Full of Ideas: Czy wiedzieliście, że...? Czyli 5 ciekawostek o Wielkiej Brytanii
English my way: 5 ciekawostek o angielskim
Włochy 
CiekawAOSTA: 5 najwyższych ciekawostek z Doliny Aosty
Studia, parla, ama: 5 ciekawostek o językach we Włoszech