sobota, 25 czerwca 2016

Chai masala


W czerwcowej edycji akcji W 80 blogów dookoła świata stawiamy fundamentalne pytanie: kawa czy herbata? W kulturze suahili odpowiedź może być tylko jedna. Herbata! Ale nie taka zwykła, a z mlekiem i z całą masą przypraw. Spróbujcie sami. 


Chai masala

andaa birika 
chemsha maji kidogo
tia majani ya chai vijiko 5 (kwa watu watano)
tia dalasani, karafuu, tangawizi na iliki kidogo
chemsha vitu vyote kwa dakika 5 hivi
ongeza maziwa vikombe 5
chemsha tena
tia sukari vijiko vitano, koroga vizuri
chai tayari

przygotuj czajnik
zagotuj trochę wody
dodaj 5 łyżek liści herbaty (dla pięciu osób)
dodaj trochę cynamonu, goździków, imbiru i kardamonu
gotuj wszystko przez około 5 minut
dolej 5 kubków mleka
znów zagotuj
dodaj 5 łyżek cukru, dokładnie zamieszaj
herbata gotowa

źródło: wikimedia.org

Zajrzyjcie też koniecznie na inne blogi biorące udział w akcji!

Austria
Herbata po austriacku

ChinyBiały Mały Tajfun: Kawa Hani
Gruzja
Gruzja okiem nieobiektywnym: Kawa czy herbata, czyli co pić w Gruzji
Hiszpania
Hiszpański na luzie: Trzy kawowe napoje z Walencji

Kazachstan
Enesaj.pl: Historia herbaty w Kazachstanie
Rosja
Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: Herbata w literaturze rosyjskiej

Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym: Kawa prawdę Ci powie



wtorek, 21 czerwca 2016

Przyimki i spójniki

Przyimki i spójniki to takie małe części mowy, którym gramatyki poświęcają zwykle niewiele miejsca. Ale przecież nie sposób ułożyć bez nich zdania! Dlatego dzisiaj będzie właśnie o nich. 

Spójniki
na - i, oraz
pia - także, również
tena - znów
au - lub, albo
ama - lub, ani
wala - ani
isitoshe - co więcej, ponadto
vilevile - też, również
lakini - ale
ila - poza, oprócz
bila - bez
ili - aby, żeby
ingawa, ingawaje - chociaż, jednak
ijapokuwa - chociaż
ikiwa - jeśli
kwani - ponieważ, skoro
kwa sababu - dlatego, ponieważ
kwamba - że
kwa kuwa - że, ponieważ
kuliko, kuzidi - niż, bardziej niż

Przyimki proste
na - z, przez
kwa - do, z pomocą czegoś, dla, przez, w jakimś miejscu
mpaka - do, aż do
kutoka - z, od
katika - w, podczas
kwenye - w, na
tangu - odkąd, od czasu

Atasafiri na watoto wake. - Będziemy podróżować z jego dziećmi. 
Kazi yangu ilitafsiriwa na mkalimani. - Moja praca została przetłumaczona przez tłumacza. 
Nitaenda nyumbani kwa Abdi kesho. - Jutro pójdę do domu Abdiego. 
Alipigwa kwa nawe. - Został uderzony kamieniem. 
Tulisafiri kwa basi. - Podróżowaliśmy autobusem. 
Alinijia kwa ushauri. - Przyszedł do mnie po radę. 
Wale wakimbizi walikufa kwa njaa. - Tamci uchodźcy umarli z głodu. 
Tangu lini mgeni ameningojea?  - Od kiedy goście na mnie czekają? 
Sili wali tena tangu dktari anikataze. - Nie będę jadł ryżu, skoro lekarz mi zabronił. 
Katika mwaka ule, kulinyesha sana. - W tamtym roku dużo padało. 
Wageni waliingia katika nyumba hii. - Goście weszli do tego domu. 
Usisadiki hata kidogo katika habari zile ulizozisikia. - Nie wierz we wszystkie te wiadomości, które usłyszałeś. 

Przyimki złożone
kati ya - pomiędzy
baada ya - po
ndani ya - wewnątrz, w środku
mbele ya - przed
karibu - obok, blisko, prawie
pamoja ya - razem z 
mahali pa - zamiast
juu ya - na, ponad, o czymś
mbali na - daleko od
nyuma ya - z tyłu
katikati ya - pomiędzy, w środku
zaidi ya - ponad
chini ya - pod
nje ya - poza, na zewnątrz

Bibliografia:
Wszystkie przykłady pochodzą z książki M. A. Mohammeda Modern Swahili Grammar. 

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ubrania i moda

W suahili znaczenie zarówno nosić jak i ubierać oddaje jeden czasownik kuvaa w zależności od tego, z jakim czasem go użyjemy.
Ninavaa - ubieram się, ale:
Nimevaa - noszę, mam na sobie.

Mały słowniczek ubraniowy:
(w nawiasach numery klas rzeczownikowych, a po ukośniku brzmienie liczby mnogiej, jeśli różni się ona od liczby pojedynczej).
nguo (kl. 9/10) - ubranie
kitenge (kl.7)/ vitenge (kl.8) - materiał
suruali (kl. 9/10) - spodnie
suruali fupi (kl. 9/10) - krótkie spodenki
shati (kl.5)/ mashati (kl.6) - koszula
kanzu (kl.9/10) - długa biała koszula noszona przez mężczyzn
kofia (kl.9/10) - biała okrągła czapka noszona przez mężczyzn
kanga (kl.9/10) - wzorzysta chusta noszona przez kobiety
buibui (kl.5)/ mabuibui (kl.6) - czarna chusta noszona przez muzułmanki
shuka (kl.5)/ mashuka (kl.6) - przepaska na biodra, też: prześcieradło
kilemba (kl.7)/ vilemba (kl.8) - turban
kiatu (kl.7)/ viatu (kl.8) - buty
chupi (kl.9/10) - majtki, slipy
sidiria (kl.9/10) - biustonosz
soksi (kl.9/10) - skarpetki
fulana (kl.9/10) lub tisheti (kl.9/10) - podkoszulek, koszulka
sweta (kl.9/10) - sweter
koti (kl.5)/ makoti (kl.6) - płaszcz
malapa  (kl.6) - kapcie, japonki
suti (kl.9/10) - garnitur
tai (kl.9/10) - krawat
pajama (kl.9/10) - piżama
sketi (kl.9/10) - spódnica
mkoba (kl.3)/ mikoba (kl.4) - torebka
pochi (kl.9/10) - portfel
saa (kl.9/10) - zegarek
herini (kl.9/10) - kolczyki
kidani (kl.7)/ vidani (kl.8) - naszyjnik
pete (kl.9/10) - pierścionek

Jak widać współczesne ubrania mają przeważnie nazwy zapożyczone z angielskiego. Jak wyglądają te tradycyjne? To najlepiej po prostu pokazać.

Mariaż tradycji z nowoczesnością, czyli kanzu, kofia i marynarka.
źródło: www.jamiiforums.com
Na strój kobiecy wystarczy w zasadzie sama kanga, której można użyć jako spódnicy, bluzki, chusty na głowę, a nawet nosidełka na dziecko. Kangi mają bogatą tradycję i są mocno osadzone w kulturze. Dawniej ich kolory miała znaczenie, np. kangi czarno-czerwone noszone były przez kobiety w okresie menstruacji  i połogu. Z czasem jednak te wzorzyste chusty urosły do rangi politycznego manifestu. Tradycyjnie kangi zdobiono przysłowiami, ale choćby w okresie kolonializmu pojawiały się na nich raczej hasła z żądaniami wolności. Po uzyskaniu niepodległości często można było za to zobaczyć kangi z wizerunkiem pierwszego prezydenta Juliusa Nyerere. 

Kobiety w kangach.
źródło: www.astate.edu

Kangi
źródło: afrskangas.weebly.com

A tu kanga z Obamą.
źródło: www.kangausa.com

środa, 25 maja 2016

Arusi, czyli ślub i wesele w kulturze suahili


Tematem majowej akcji W 80 blogów dookoła świata jest ślub i wesele w kraju, o którym piszemy. Gdybym rzeczywiście miała omówić śluby we wszystkich kulturach, które możemy znaleźć w Kenii i Tanzanii, pewnie powstałaby z tego mała książka. Dlatego chciałabym skupić się na obszarze tradycyjnej kultury suahili, czyli wschodnim wybrzeżu tych krajów i okolicznych wyspach. 

Przede wszystkim musimy pamiętać, że Suahilijczycy to w większości muzułmanie. O ich religii potocznie często mówi się jednak jako o czarnym islamie lub po prostu islamie nieortodoksyjnym, zasady zaczerpnięte z Koranu często bowiem mieszają się tutaj z elementami rodzimych afrykańskich religii. Ten mariaż można też dostrzec w podejściu do ślubów i pozycji kobiet w społeczeństwie. Pewne zmiany wymusza też nowoczesność, coraz częściej to młodzi sami decydują, z kim chcą zawrzeć związek małżeński, ciągle nie obejdzie się jednak bez zgody rodziny i uiszczenia płatności małżeńskiej. 

Jak to było tradycyjnie?

W kulturze suahili preferowano zawierane w młodym wieku aranżowane małżeństwa w obrębie tej samej grupy etnicznej i kulturowej. Choć islam zezwala na poligamię, nie była ona aż tak szeroko praktykowana, a zbyt ostentacyjna mogła nawet narazić obnoszącego się z nią pana na ostracyzm społeczny. A. Prins w swojej książce The Swahili speaking peoples of Zanzibar and the East African Coast pisze, że na dwudziestu badanych na Zanzibarze mężczyzn tylko ośmiu było poligamistami. Sześciu z nich miało dwie żony, a tylko jeden dozwolone przez Koran cztery. Bardziej pobłażliwie niżby to nakazywał szariat traktowano na Wybrzeżu Suahili stosunki pozamałżeńskie, konkubinaty były akceptowane, a na romanse przymykało się oko, o ile obie strony zachowywały odpowiednią dyskrecję. Podstawową formą małżeństwa było małżeństwo oficjalne, czyli ndoa ya rasmi. Taki związek zawierało się w obecności opiekunów młodej pary oraz islamskiego sędziego. Istniały jednakże też ndoa ya siri, czyli małżeństwa sekretne. Poza tymi dwoma formami w kulturze suahili obecne były również – dozwolone choć nieaprobowane w prawie sunnickim – małżeństwa tymczasowe, czyli muta. Zawierali je głównie kupcy, którzy w czasie swoich podróży długo przebywali poza domem i znajdowali sobie kobiety w innych miastach. A co było niedozwolone? Na przykład związki niewolników bez wiedzy ich pana oraz wiązanie się z kobietami rozwiedzionymi, opuszczonymi i prostytutkami. Nie potępiano natomiast małżeństw pomiędzy bliskimi krewnymi, które były wręcz preferowane w wyższych sferach. J. Middleton w książce The World of the Swahili: An African Mercantile Civilization podaje, że 65% spośród najstarszych córek na wyspie Lamu wyszło za brata stryjecznego, 25% za innych kuzynów drugiego i trzeciego stopnia w linii ojca, a 10% za dalszych krewnych. Małżeństwa te były zaskakująco trwałe, zapewne przez swoją wagę. Taki związek tworzył nową linię klanu i pozwalał na pozostanie majątku w rodzinie. Dziedziczenie bowiem w kulturze suahili odbywało się w linii żeńskiej, co wyraźnie odróżnia ją od pozostałej części muzułmańskiego świata. Dlatego to mąż wprowadzał się do nowo poślubionej żony, a przez pierwsze kilka lat małżeństwa mieszkała z para młodą teściowa. 

Płatność małżeńska

Warunkiem zawarcia małżeństwa jest w tradycji Wybrzeża Suahili dokonanie płatności małżeńskiej, czyli mahari. Wypłaca się ją na ręce ojca panny młodej lub jej opiekuna. Jej wysokość i forma są spisywane w akcie małżeńskim. Według Middletona mahari nie jest dużym obciążeniem dla bogatszych rodzin, ale może być problemem dla najbiedniejszych. W praktyce często odracza się płatność do momentu pojawienia się dzieci, a najpóźniej – do rozwodu. Uchylenie się od zapłaty mahari to plama na honorze. W rodach arystokratycznych istnieje inny rodzaj płatności, który jest zwykle znacznie wyższy od mahari. Nazywa się ją zwykle po prostu kitu (rzecz). Wypłaca ją rodzinie panny młodej rodzina pana młodego lub on sam. Kwota ta zwykle przeznaczana jest na organizację wystawnego wesela, a tradycja nakazuje przekazać 5% na cele charytatywne. Osobną sprawą jest hadaya, czyli posag panny młodej, który ta otrzymuje od swojego ojca i który stanowi jej wyłączną własność. W skład posagu wchodzą zwykle meble, ubrania i biżuteria. Mahari obowiązuje przy każdym z kolei małżeństwie kobiety, kitu i hadaya – tylko przy pierwszym. Płatności małżeńskiej nie trzeba zwracać po rozwodzie.

Arusi

A jak wygląda wesele? To duże przedsięwzięcie, które trwa co najmniej kilka dni. Przed samym weselem musi nastąpić jeszcze ceremonia unyago, czyli wtajemniczenia przyszłej panny młodej w tajniki życia małżeńskiego i alkowy, co często połączone jest z zabiegami upiększającymi. Na tę uroczystość mężczyźni nie mają wstępu. Kobiety śpiewają i grają na bębnach, a te starsze pouczają pannę młodą jak postępować z mężem. Zwieńczeniem tego etapu jest zdobienie ciała henną. Ale uwaga, bo do takiej ozdoby mają prawo jedynie kobiety niezamężne. Dopiero po tych przygotowaniach następuje nikah, czyli właściwe zawarcie małżeństwa. Para młoda nie składa jednak przysięgi razem. Pan młody wypowiada ją przed imamem w meczecie, do którego panna młoda niestety nie ma wstępu. Dopiero po przysiędze pan młody może udać się do domu rodziców panny młodej, żeby zabrać swoją wybrankę na przyjęcie weselne. Przedtem jednak drogę zastąpią mu zapewne rodzeństwo i kuzyni jego wybranki, którzy za wpuszczenie do domu zażądają prezentów (coś jak nasze szlabany). Pozostała część wesela odbywa się już dość typowo. Wszyscy śpiewają, tańczą, jedzą i robią zdjęcia. 

Najlepsze zostawiałam Wam na koniec. Suknie ślubne w kulturze suahili tradycyjnie są zielone. Niestety coraz częściej wypierają je białe suknie z Zachodu. Jak widać na poniższych zdjęciach, całkiem na czasie jest też pomieszanie stylów. 

źródło: lilian-nabora-photography.blogspot.com
źródło: adventuringlife.wordpress.com
źródło: tulevizuri.blogspot.com
źródło: tulevizuri.blogspot.com

Mini słowniczek ślubny

kufunga ndoa - brać ślub
kuoa - żenić się
kuolewa - wychodzić za mąż (panie mogą brać ślub tylko w stronie biernej, to panowie się żenią, panie są w suahili co najwyżej żenione)
arusi - wesele
bibi arusi - panna młoda
bwana arusi - pan młody
Ciekawostką jest, że czasowników kuoa i kuolewa możemy użyć tylko w formie dokonanej lub w zaprzeczeniu formy dokonanej, co daje znaczenie jeszcze nie jestem. Kultura suahili nie przewiduje czegoś takiego, jak bycie singlem z wyboru, nawet na poziomie gramatyki. Dla Suahilijczyka osoba dorosła, która nie ma męża czy żony, to osoba, którą dotknęło wielkie nieszczęście.

Mało Wam ślubów? Zajrzyjcie koniecznie na inne blogi!

Chiny
Biały Mały Tajfun: Chińskie wesele

Francja
Zabierz Swego Lwa: Les Noces Pourpres
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: Cztery wesela i…
Francuskiej inne notatki Niki: Francuski ślub o katalońskich barwach
Madou en France: PACS, czyli wszystko o związkach partnerskich we Francji
Japonia
japonia-info.pl: Ślub w Japonii

Kirgistan
Enesaj.pl: Kirgiskie tradycje weselne
Kirgiski.pl: Ślub i wesele we współczesnym Kirgistanie
Niemcy
Nauka Niemieckiego w Domu: Ślub i Wesele po niemiecku
Niemiecki po ludzku: Początek końca
Językowy Precel: Ślub i wesele po niemiecku - słownictwo

Szwecja

Szwecjoblog: Szwedzkie ślubne statystyki

Turcja
Turcja okiem nieobiektywnym: Turecki ślub w odcieniach czerwieni

Wielka Brytania
Specyfika języka: W co ubrana jest Panna Młoda?
English-tea-time.com:  Na ślubnym kobiercu


wtorek, 24 maja 2016

Przychodzi baba do lekarza

Nazwy chorób może i nie są najbardziej pasjonującym elementem języka obcego, ale nigdy nie wiadomo, co nam się może za granicą przyplątać. Dlatego dziś będzie o chorobach. 

Po pierwsze musimy stwierdzić, że w ogóle jesteśmy chorzy.
Mimi ni mgonjwa. - Jestem chory.
Mgonjwa do rzeczownik oznaczający chorego i utworzony od rzeczownika ugonjwa, czyli choroba. 
Nina homa. - Mam gorączkę. 
Ninapatwa na mafua. - Złapałem przeziębienie (-patwa to strona bierna czasownika -pata, czyli dostawać). 
Kiedy chcemy powiedzieć, jak się czujemy, mamy do wyboru trzy czasowniki: kuhisi - czuć, kuona - widzieć i kusikia - słyszeć. 
Ninaona joto. - Widzę gorąco, czyli jest mi gorąco. 
Ninasikia baridi. - Słyszę zimno, czyli jest mi zimno. 
Jeśli chcemy powiedzieć, że coś nas boli, użyjemy czasownika kuuma.
Kichwa kinaniuma. - Głowa mnie boli. 
Najczęściej jednak czasownik -uma pojawia się w stronie biernej. 
Ninaumwa na tumbo. - Brzuch mnie boli (dosłownie: jestem bolony przez brzuch). 

Jeśli już przypałęta nam się jakaś choroba, trzeba udać się do lekarza, czyli kwenda kwa daktari, albo nawet do szpitala kwenda hospitalini. Czasem wystarczy jedynie wizyta w przychodzi (zahanati), gdzie zbada (kupima) nas pielęgniarka (mwuguzi). Innym razem potrzebny jest specjalista, np.
daktari wa meno - dentysta
daktari mpasuaji - chirurg
daktari wa macho - okulista
i trochę medycznego sprzętu:
kipimajoto - termometr
plasta - gips
bendeji - bandaż
koleo - skalpel
sindano - igła
kipimadamu - urządzenie do mierzenia ciśnienia
eksirei - prześwietlenie
I już z wynikami badań (matokeo) i receptą (maelezo ya matumizi ya dawa) możemy udać się do apteki (duka ya madawa) po leki (dawa) i jakieś pigułki (vidonge). Jesteśmy wyleczeni (kutibwa) i czujemy się lepiej (kupata nafuu). 

Na jakie jeszcze choroby można zapaść? Poniżej słowniczek z uwzględnieniem lokalnej specyfiki. 
kikohozi - kaszel
kuwasha - swędzieć
kutapika - wymiotować
kuhara, kuendesha - mieć biegunkę (niestety zatrucia pokarmowe często przytrafiają się Europejczykom po przyjeździe do Afryki, nie jesteśmy odporni na tamtejszą florę bakteryjną)
malaria - malaria (dość paskudna, ale niestety powszechna choroba)
kidonda - rana, też: wrzód
ugonjwa wa kuambukiza - choroba zakaźna
afkani - choroby serca
shinikizodamu - nadciśnienie
kisukari - cukrzyca
kansa - rak
mzio - alergia
pumu - astma
homa ya manjano - żółta febra
homa ya matumbo - dur brzuszny
kifuakikuu - gruźlica
kipindupindu - cholera
tekekuwanga - ospa wietrzna
perema - świnka
kidoletumbo - zapalenie wyrostka robaczkowego
kiungulia - zgaga
baridi yabisi - reumatyzm
UKIMWI - AIDS

źródło: www.mwananchi.co.tz

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

5 mitów o Kenii i Tanzanii (i o Afryce w ogóle)

W kwietniowej edycji akcji W 80 blogów dookoła świata blogerzy językowi i kulturowy zapraszają do zmierzenia się z mitami, stereotypami i innymi ludowymi mądrościami. Gotowi?


1. Wyjazd na safari do Kenii lub Tanzanii to niebezpieczna wyprawa.

Góra Kilimandżaro to bodajże największa atrakcja turystyczna Afryki, no może druga w kolejności zaraz po egipskich piramidach. A sam Park Narodowy Serengeti co roku odwiedza 90 tysięcy turystów. Biura podróży oferują tańsze wersje wycieczek z noclegiem w namiotach i bardziej luksusowe z bungalowami, w którym warunki dorównują hotelom. To trochę jak wyprawa na Giewont, czasem robi się tłoczno. Ludzie jeżdżą  na safari z dziećmi, a wielu mieszkających w okolicy Masajów utrzymuje się z turystów. Nie zachęcam oczywiście do odłączania się od wycieczki i zaczepiania wypoczywających lwów, ale przy zachowaniu rozsądnych środków bezpieczeństwa, nic nie ma prawa się stać. No chyba że biuro podróży zbankrutuje. 



2. W Afryce wszyscy są biedni. 

Kiedy w 2014 roku kenijska aktorka Lupita Nyong'o dostała Oscara z rolę drugoplanową w filmie Zniewolony. 12 years a slave, śledziłam komentarze na jej temat w mediach społecznościowych. Oprócz tych bardziej typowych (np. o sukience na gali) pojawiło się też całkiem sporo podziwu dla tej dzielnej kobieta, która w końcu pochodzi z takiego kraju, a zaszła tak daleko. Gdyby komentujący pofatygowali się, żeby sprawdzić choć biogram aktorki w internecie, dowiedzieliby się, że Lupita jest córką byłem ministra zdrowia, a obecnego senatora. W jej rodzinie jest wielu przedstawicieli biznesu i nauki, a ona sama skończyła Yale i mówi biegle w czterech językach. Otóż w Afryce są bogaci ludzi i to całkiem sporo. Prawdziwym problemem jest rozwarstwienie społeczne, czyli przepaść pomiędzy dochodami biednych i bogatych. Ta jest największa w południowej części Afryki. Sytuacja w Afryce Wschodniej wygląda jednak nieco lepiej. Według indeksu Giniego nierówności społeczne  w Kenii odpowiadają tym w Chinach, w Tanzanii są nawet mniejsze i można je porównać do sytuacji w Turcji czy Australii. 


Moja ulubiona parodia reklamy programu pomocowego dla Afryki


3. Mówisz po afrykańsku?

Nawet nie wyobrażacie sobie, ile razy w życiu słyszałam to pytanie. Serio. Ludziom jakoś nie przychodzi do głowy pytać: czy mówisz po europejsku? albo czy mówisz po azjatycku?, ale to im jakoś nie przeszkadza. Inna wersja to: w Afryce się mówi po francusku, prawda? Tak. Zanim na kontynent przybyli kolonizatorzy, ludzie po prostu nie mówili, tylko machali rękami. W Afryce używa się nawet 3 tysięcy języków z trzech rodzin językowych. Faktem jest, że wielu Afrykanów zna języki byłych kolonii, a w niektórych krajach są one nawet językami urzędowymi. Nie oznacza to jednak, że inne języki wyszły z użycia. Choć trudno to sobie wyobrazić z perspektywy jednojęzycznej polski, wielojęzyczność jest w Afryce czymś naturalnym (może poza arabskojęzyczną północą). Wielu ludzi używa dwóch lub trzech języków każdego dnia. 

4. W Afryce nie ma dostępu do nowoczesnych technologii. 

80% populacji na kontynencie używa telefonów komórkowych. Dla firm telekomunikacyjnych to ogromny rynek zbytu. Podobno w Kenii istnieje cztery razy większe prawdopodobieństwo, że człowiek będzie miał komórkę niż bieżącą wodę w łazience. W kraju istnieje też nowoczesny system mobilnej bankowości. Robienie przelewu za pomocą smartfonu jest metodą płatności popularną na całym kontynencie. Ludzie płacą tak za benzynę na stacjach, a nawet za zakupy na targu. 

źródło: www.kenyasocialventures.info

5. Cmentarzyska słoni.

Nikt nigdy nie udowodnił, że naprawdę istnieją. Słonie najprawdopodobniej umierają tam, gdzie dopadnie je choroba lub myśliwy. Mit o cmentarzyskach słoni został zapewne rozpowszechniony przez filmy o Tarzanie, a utrwalony przez Króla lwa



Mało Wam mitów? Zajrzyjcie tu:
Austria
Viennese breakfast: 5 faktów i mitów o Austrii
Chiny
O języku kirgiskim po polsku: Językowe stereotypy o Kirgizach
Enesaj.pl: Pięć stereotypów o Kirgistanie i Kirgizach
Niemcy
Niemiecka Sofa: 5 niemieckich mitów i legend
Norwegia 

piątek, 22 kwietnia 2016

Forma statywna

W suahili oprócz zwyczajnej strony biernej mamy jeszcze tzw. formę statywną. Używa się jej, żeby powiedzieć, w jakim stanie znajduje się dana rzecz bez wskazywania na wykonawcę czynności. Na przykład:

Kiti kimevunjika. - Krzesło jest połamane.
Kamba ile imekatika. - Ta lina jest przecięta.

Jak widać w powyższych, przykładach formy statywnej czasownika często używa się z czasem -me- (aspektem dokonanym). Formę statywną tworzymy przez dodanie przyrostka -k- zaraz po rdzeniu czasownika. Jeśli rdzeń czasownika kończy się na samogłoski -a, -i lub -u, przyrostek przybiera formę -ik-. I tak na przykład z rzeczownika kutumia, czyli używać, robi nam się kutumika, co znaczy być używanym. Jeśli natomiast rdzeń czasownika kończy się na samogłoskę -e lub -o, przyrostek formy statywnej ma postać -ek-. Na przykład z czasownika kusoma możemy zrobić kusomeka, czyli być czytanym lub też czytelnym. 

Tak dochodzimy do jeszcze jednego znaczenia formy statywnej, być może nawet bardziej przydatnego dla uczącego się, czyli do znaczenia być możliwym do zrobienia (co na polski może nie tłumaczy się najlepiej, ale w angielskim formie statywnej zwykle odpowiada przyrostek -able). 

Kazi hii inafanyika. - Ta praca jest możliwa do wykonania. 
Njia ile haikupatika. - Tamta droga jest nie do przejścia.

Czasowniki jednosylabowe, które zwykle odmieniają się nieco inaczej, tutaj nie sprawiają problemów. Tylko trzy z nich w ogóle tworzą formę statywną:
kuja (iść) - kujika (być dostępnym)
kula (jeść) - kulika (być jadalnym)
kunywa (pić) - kunyweka (być pitnym)
Czasowniki pochodzenia arabskiego zachowują się tak samo jak rdzenne. Te zakończone na i oraz u przyjmują przyrostek -ik-, a zakończone na e przyrostek -ek-. Jedyny wyjątek stanowią czasowniki kończące się na ua, do tych trzeba dodać przyrostek -lik-.
kusahau (zapominać) - kusahaulika (być zapomnianym)
kudharau (ignorować) - kudharaulika (być ignorowanym).
W nielicznych przypadkach możliwe jest też utworzenie formy statywnej od przymiotnika, np. safi (czysty) i kusafika (być czystym).